Hej ;)
Tytuł posta "Lepiej" - dlaczego ? Przede wszystkim dlatego gdyż nie rezygnując ze słodyczy zrzuciłam 3 kg ;) Brawo dla mnie ;p
Drugie , bo niedługo moja 14 :D Pfff. Wcale się nie cieszę ;p Ale dobra :D
Mam dość. Jest ktoś , kto w zasadzie nie podoba mi się , bo jest piękny tylko ma fajową klatę ;p Ale to głupie. Bo gdyby było tylko tak , że podoba mi się jego klata to nie byłabym zazdrosna.... Nie chce tak żyć. Być zazdrosnym to najgorsze uczucie na świecie. Nie cierpię go ,a nie umiem go opanować.....
Narysowałam coś z czego jestem dumna , bo mi nawet ładnie wyszło ;p ale tematyka jest okropna. Smutna i poruszająca problem taki który dzisiaj rzadko jest omawiany czy jakoś tak ;D
Samookaleczenia - taka tematyka , ponieważ przeczytałam ostatnio inspirującą książkę pt.:"Okaleczona". Polecam.
Papapa :*
sobota, 26 maja 2012
czwartek, 24 maja 2012
Pierwszy płacz.
Hej.
Od początku roku szkolnego ni8e płakałam z powodu nauki. W środę wieczorem błagałam rodziców żeby odpuścili mi pójście do szkoły w czwartek , bo i tak lekcje są mało ważne , a ja w piątek mam dużo do zaliczenia. Nie zgodzili się. Wiedzieli m, że jak wrócę o 16 to będę miała kupę rzeczy do nauki. Jednak nie mogli mi oszczędzić - powiedzieli żebym się zbierała , bo jedziemy na zakupy. zaczęłam się drzeć i płakać , mówić, że są "zajebiści" , że dziękuję , że mi to robią - na złość. WSZYSTKO NA ZŁOŚĆ ! Poszłam się uczyć . Jeszcze mnie namawiali jakby nie wiem co chcieli tym osiągnąć -.- Przez 5 godzin nic się nie nauczyłam. Jedynie zapiałam to co miałam się uczyć na kartce. Przejrzałam kartki i stwierdziłam , że pora na plastykę. Rozpłakałam się , chodziłam po domu , bujałam się na nogach - coś dziwnego !!! Jakby nie ja. Chore....
"Cała złość wypływa razem z krwią". Gówno nie prawda. Nic nie wypływa. Miałam to kiedyś na biolce nie ma tam żadnego smutku. Jest coś pojebanego. Pani zapowiedziała całoroczny - bania.
Cała zapłakana zeszłam do mamy i powiedziałam czy mogę nie iść na plastykę - nie umiem się tego uczyć , a jutro poprawa. Powiedziała żebym nie poprawiała jakby jej nie zależało na moich ocenach. Oświadczyłam że jutrom nigdzie nie idę. Zostaje w domu. I tak zrobię. Na pewno na plastykę nie pójdę , a co do reszty to się zastanowię , bo potem banie dostane , że nie zaliczyłam. Brrr.... Nienawidzę tej presji pod koniec roku.
Zamknęłam się w pokoju i do 8 nie wyjdę. Chyba ,że mnie siła wyciągną jakoś .... Jestem już bezsilna. To dziwne.
Papa :*
Od początku roku szkolnego ni8e płakałam z powodu nauki. W środę wieczorem błagałam rodziców żeby odpuścili mi pójście do szkoły w czwartek , bo i tak lekcje są mało ważne , a ja w piątek mam dużo do zaliczenia. Nie zgodzili się. Wiedzieli m, że jak wrócę o 16 to będę miała kupę rzeczy do nauki. Jednak nie mogli mi oszczędzić - powiedzieli żebym się zbierała , bo jedziemy na zakupy. zaczęłam się drzeć i płakać , mówić, że są "zajebiści" , że dziękuję , że mi to robią - na złość. WSZYSTKO NA ZŁOŚĆ ! Poszłam się uczyć . Jeszcze mnie namawiali jakby nie wiem co chcieli tym osiągnąć -.- Przez 5 godzin nic się nie nauczyłam. Jedynie zapiałam to co miałam się uczyć na kartce. Przejrzałam kartki i stwierdziłam , że pora na plastykę. Rozpłakałam się , chodziłam po domu , bujałam się na nogach - coś dziwnego !!! Jakby nie ja. Chore....
"Cała złość wypływa razem z krwią". Gówno nie prawda. Nic nie wypływa. Miałam to kiedyś na biolce nie ma tam żadnego smutku. Jest coś pojebanego. Pani zapowiedziała całoroczny - bania.
Cała zapłakana zeszłam do mamy i powiedziałam czy mogę nie iść na plastykę - nie umiem się tego uczyć , a jutro poprawa. Powiedziała żebym nie poprawiała jakby jej nie zależało na moich ocenach. Oświadczyłam że jutrom nigdzie nie idę. Zostaje w domu. I tak zrobię. Na pewno na plastykę nie pójdę , a co do reszty to się zastanowię , bo potem banie dostane , że nie zaliczyłam. Brrr.... Nienawidzę tej presji pod koniec roku.
Zamknęłam się w pokoju i do 8 nie wyjdę. Chyba ,że mnie siła wyciągną jakoś .... Jestem już bezsilna. To dziwne.
Papa :*
środa, 23 maja 2012
Tak jakoś dziwnie.
Hej :)
Dochodzę do dziwnych wniosków , że mimo iż jest przecudna pogoda nie odczuwam wakacji. One tak blisko. Ten post jest bez sensu. Mam do poprawienia plastykę , do ogarnięcia angielski i przetrwania fizyki.
A jak tam Wam idą poprawy i wyciąganie ocen ? :D
Dochodzę do dziwnych wniosków , że mimo iż jest przecudna pogoda nie odczuwam wakacji. One tak blisko. Ten post jest bez sensu. Mam do poprawienia plastykę , do ogarnięcia angielski i przetrwania fizyki.
A jak tam Wam idą poprawy i wyciąganie ocen ? :D
poniedziałek, 21 maja 2012
Naukowo.
Hej :)
Co do fizyki - napisałam na 2 albo 3. Mogłam dostać 4 ,ale ten głupek zabrał mi kartkę .... Na dodatek nie pozwoli mi się poprawić. Ach ten koniec roku... Kocham go normalnie. Chce już czerwiec. Trudno , że nie jestem szczupła i piękna oraz gotowa na Berlin ,ale chce już luz i mieć wyjebane.
Dzisiaj biegałam coopera (chyba tak się pisze;p). Dostałam 5- (dziwne). Stwierdzam , że mimo iż często mnie wkurza babka od wf to jest fajna. Taka zła nie jest. Czasem powie coś tak ironicznie, sarkastycznie ,ale ja czasem nie potrafię ogarnąć czy mówi serio czy nie. Po prostu tak realnie coś czasem panie , że aż mi czerwone gały na wierz wylatują ;ppp Ale jest dość fajna. Ma śliczne paznokcie ;p Co prawda nie lubiłam jej za bardzo ,ale moje podejście do ludzi się zmienia. Tak samo zmieniło się do pani od geo. Nadal mnie wkurza ,ale już wydaje się mnie taka "zua" ;p Identycznie zmieniło mi się z panem od fizyki. Wydawał mi się śmieszny i taki "na luzie" na początku roku szkolnego ,a okazał się najgorszym nauczycielem na świecie !
Hm.. nauczyłam się na geo ,ale już na angielski nie za bardzo :D Jutro wielkie spotkanie z Magdą. Na razie się nie stresuję ,ale jutro już może być inaczej.
Nie chce mi się za ten angielski brać. Może zapyta kogoś innego. A ja nauczę się na kiedy indziej :D Hihihi ^^
Lecę wyciąć karteczki na muzykę , bo jutro grafik napięty co do nauki :) "Kujonica roku" jak to Wesia powiedziała. Szkoda tylko , że dzisiaj na trampolinie przy książkach od geo usnęłam ;ppp
Brat przyjechał i przezywał mnie od słoni, wielorybów itp. Nie lubię tego..... On jest debilem ! -,-
Papa :*
Co do fizyki - napisałam na 2 albo 3. Mogłam dostać 4 ,ale ten głupek zabrał mi kartkę .... Na dodatek nie pozwoli mi się poprawić. Ach ten koniec roku... Kocham go normalnie. Chce już czerwiec. Trudno , że nie jestem szczupła i piękna oraz gotowa na Berlin ,ale chce już luz i mieć wyjebane.
Dzisiaj biegałam coopera (chyba tak się pisze;p). Dostałam 5- (dziwne). Stwierdzam , że mimo iż często mnie wkurza babka od wf to jest fajna. Taka zła nie jest. Czasem powie coś tak ironicznie, sarkastycznie ,ale ja czasem nie potrafię ogarnąć czy mówi serio czy nie. Po prostu tak realnie coś czasem panie , że aż mi czerwone gały na wierz wylatują ;ppp Ale jest dość fajna. Ma śliczne paznokcie ;p Co prawda nie lubiłam jej za bardzo ,ale moje podejście do ludzi się zmienia. Tak samo zmieniło się do pani od geo. Nadal mnie wkurza ,ale już wydaje się mnie taka "zua" ;p Identycznie zmieniło mi się z panem od fizyki. Wydawał mi się śmieszny i taki "na luzie" na początku roku szkolnego ,a okazał się najgorszym nauczycielem na świecie !
Hm.. nauczyłam się na geo ,ale już na angielski nie za bardzo :D Jutro wielkie spotkanie z Magdą. Na razie się nie stresuję ,ale jutro już może być inaczej.
Nie chce mi się za ten angielski brać. Może zapyta kogoś innego. A ja nauczę się na kiedy indziej :D Hihihi ^^
Lecę wyciąć karteczki na muzykę , bo jutro grafik napięty co do nauki :) "Kujonica roku" jak to Wesia powiedziała. Szkoda tylko , że dzisiaj na trampolinie przy książkach od geo usnęłam ;ppp
Brat przyjechał i przezywał mnie od słoni, wielorybów itp. Nie lubię tego..... On jest debilem ! -,-
Papa :*
niedziela, 20 maja 2012
Za późno !
Hej :(
Jest dokładnie :23:45. BOSKO ! Dopiero o 21 zaczęłam się uczyć i nadal nic nie umiem. Idę zaraz spać , a w łóżku sobie jeszcze poczytam. W sumie to nie jest trudne,ale bez jaj ! To serio dziwne. Tak nagle wszystko zaczęło być dobrze ,ale i źle. Zmieniłam się. Za dużo przeżywam -chociaż tak zawsze było ;p - ale teraz przezywam za bardzo coś głupiego ;p Czekam na "majową miłość". Pffff... Bez jaj. Ja widzę tylko pary. To jest dziwne ! Potrafię powiedzieć , że otaczają mnie sami szczęśliwi ludzie w związkach ,a tak na prawdę to bardzo mało znam ludzi , którzy mają tą"drugą połówkę". Tylko : moi rodzice , babcia + dziadek , (ciocia+wujek) x2 ;p brat+jego żona , brat+jego dziewczyna .... I tyle ? :D Może jeszcze jest parę osób,ale np. w klasie chyba nikt. Ale nie wiem , nie wiem ;ppp Dziwne co nie ? Może ktoś by mi z tym pomógł , bo wpadałam w "nie zesraj się z miłości" depresję ;ppp
Życzcie mi powodzenia tomorrow :D
Papa :*
Jest dokładnie :23:45. BOSKO ! Dopiero o 21 zaczęłam się uczyć i nadal nic nie umiem. Idę zaraz spać , a w łóżku sobie jeszcze poczytam. W sumie to nie jest trudne,ale bez jaj ! To serio dziwne. Tak nagle wszystko zaczęło być dobrze ,ale i źle. Zmieniłam się. Za dużo przeżywam -chociaż tak zawsze było ;p - ale teraz przezywam za bardzo coś głupiego ;p Czekam na "majową miłość". Pffff... Bez jaj. Ja widzę tylko pary. To jest dziwne ! Potrafię powiedzieć , że otaczają mnie sami szczęśliwi ludzie w związkach ,a tak na prawdę to bardzo mało znam ludzi , którzy mają tą"drugą połówkę". Tylko : moi rodzice , babcia + dziadek , (ciocia+wujek) x2 ;p brat+jego żona , brat+jego dziewczyna .... I tyle ? :D Może jeszcze jest parę osób,ale np. w klasie chyba nikt. Ale nie wiem , nie wiem ;ppp Dziwne co nie ? Może ktoś by mi z tym pomógł , bo wpadałam w "nie zesraj się z miłości" depresję ;ppp
Życzcie mi powodzenia tomorrow :D
Papa :*
piątek, 18 maja 2012
No i jest ;*
Hej :)
dzisiaj dowiedziałam się coś bardzo ważnego i zawaliłam historię ^^
Jeśli mam dużo szczęścia dostane 3 albo dwa ,ale jeśli nie to 1 ^^ O jak miło , nawet się nie stresuje. To było nawet fajne nic nie wiedzieć. Takie miłe uczucie totalnej obojętności w tej sprawie. Jedyne co mnie przeraża to to ,że będę musiała poprawiać , a tego NIENAWIDZĘ ! Uczyć się drugi raz - a nie sorry teraz się nie uczyłam ;ppp No ,ale zaliczać w drugim terminie to porażka... Ale wybronię się na 5 ! Wybronię się też z angielskiego , bo z fizyki tak łatwo mi nie pójdzie. Gorzej z plastyką - jenyyyy ! Teraz to się przejęłam. Kurwa jebny punkt. Jebać , jebać. W następnym roku luzik. Potem w 3 klasie spina , a jak się dostane do międzynarodowej to już luzik :D Moje życie musi się samo ogarnąć ja idę spać.
Dzisiaj dowiedziałam się , że są jeszcze ludzie szczerzy i chcący Ci pomóc .
Dowiedziałam się również , że są osoby , których mimo że niezbyt znaliśmy robią z nami coś niesamowitego. To jest dziwne. Są osoby , które mogą ze sobą być ,ale nie chcą nic z tym zrobić. Są osoby , które nie znają za bardzo się nawzajem ,ale widać , że powinni się poznać bliżej.
Są także osoby , które udają , że jesteśmy dla nich ważni , a tak na serio mają nas głęboko w dupieeee.
Z poważaniem Bronia :)
Ten sprawdzian rozwaliłby tylko Chuck Norris !
dzisiaj dowiedziałam się coś bardzo ważnego i zawaliłam historię ^^
Jeśli mam dużo szczęścia dostane 3 albo dwa ,ale jeśli nie to 1 ^^ O jak miło , nawet się nie stresuje. To było nawet fajne nic nie wiedzieć. Takie miłe uczucie totalnej obojętności w tej sprawie. Jedyne co mnie przeraża to to ,że będę musiała poprawiać , a tego NIENAWIDZĘ ! Uczyć się drugi raz - a nie sorry teraz się nie uczyłam ;ppp No ,ale zaliczać w drugim terminie to porażka... Ale wybronię się na 5 ! Wybronię się też z angielskiego , bo z fizyki tak łatwo mi nie pójdzie. Gorzej z plastyką - jenyyyy ! Teraz to się przejęłam. Kurwa jebny punkt. Jebać , jebać. W następnym roku luzik. Potem w 3 klasie spina , a jak się dostane do międzynarodowej to już luzik :D Moje życie musi się samo ogarnąć ja idę spać.
Dzisiaj dowiedziałam się , że są jeszcze ludzie szczerzy i chcący Ci pomóc .
Dowiedziałam się również , że są osoby , których mimo że niezbyt znaliśmy robią z nami coś niesamowitego. To jest dziwne. Są osoby , które mogą ze sobą być ,ale nie chcą nic z tym zrobić. Są osoby , które nie znają za bardzo się nawzajem ,ale widać , że powinni się poznać bliżej.
Są także osoby , które udają , że jesteśmy dla nich ważni , a tak na serio mają nas głęboko w dupieeee.
Z poważaniem Bronia :)
Ten sprawdzian rozwaliłby tylko Chuck Norris !
czwartek, 17 maja 2012
:(
Hej ;*
Mój cudowny plan zawiódł. Nie odstałam 5 z historii. Już wieczór , a ja w proszku. Muszę ogarnąć Kłamczuchę i nauczyć się historii oraz anglika ! Czemu pan już wrócił ?!
Wszytko się wali zauważyliście ? Niby maj niby miesiąc "zakochiwania się" , a ja nie mam nikogo ;((( Odbija mi. Jeszcze 2 lata temu na osobę , którą teraz jestem powiedziałabym " idiotka i dziwka - nie lubię jej" pokłóciłabym się sama z sobą i tyle. A teraz ? Jest mi obojętne wszystko. DOSŁOWNIE ! Może jeszcze daje wrażenie przejętej ocenami, szkołą i miłością. Ale tak prawdziwie jak wracam do domu i jestem sama - mam wybór co chce robić lub czego nie chce robić wszystko i jest obojętne. Jak miałam 8 lat myślałam , że życie mając 13 jest wręcz zajebiste ,ale jest odwrotnie. To z pozoru nudne życie ośmiolatki jest cudne. Hm....
Urodziny załatwione. Będzie cała klasa ;p Hahahahahhaha. Robimy w Berlinie na wycieczce :D Impreza składkowa ;p Lub cokolwiek innego. Potem jak wrócę to 9 albo 8 wyjdę gdzieś z Miśka , Ania i Agatką chyba , że im nie będzie pasować. Nie wiem. Mam nadzieję że totalnie beznadziejnie nie będzie. Czekam na imprezy gdzie będę mogła się napić, zapalić , zajarać. Ale muszę jeszcze poczekać. Sporo... Jak na razie wszystkie inne są nudniejsze niż lekcje techniki.
Papapa :*
Mój cudowny plan zawiódł. Nie odstałam 5 z historii. Już wieczór , a ja w proszku. Muszę ogarnąć Kłamczuchę i nauczyć się historii oraz anglika ! Czemu pan już wrócił ?!
Wszytko się wali zauważyliście ? Niby maj niby miesiąc "zakochiwania się" , a ja nie mam nikogo ;((( Odbija mi. Jeszcze 2 lata temu na osobę , którą teraz jestem powiedziałabym " idiotka i dziwka - nie lubię jej" pokłóciłabym się sama z sobą i tyle. A teraz ? Jest mi obojętne wszystko. DOSŁOWNIE ! Może jeszcze daje wrażenie przejętej ocenami, szkołą i miłością. Ale tak prawdziwie jak wracam do domu i jestem sama - mam wybór co chce robić lub czego nie chce robić wszystko i jest obojętne. Jak miałam 8 lat myślałam , że życie mając 13 jest wręcz zajebiste ,ale jest odwrotnie. To z pozoru nudne życie ośmiolatki jest cudne. Hm....
Urodziny załatwione. Będzie cała klasa ;p Hahahahahhaha. Robimy w Berlinie na wycieczce :D Impreza składkowa ;p Lub cokolwiek innego. Potem jak wrócę to 9 albo 8 wyjdę gdzieś z Miśka , Ania i Agatką chyba , że im nie będzie pasować. Nie wiem. Mam nadzieję że totalnie beznadziejnie nie będzie. Czekam na imprezy gdzie będę mogła się napić, zapalić , zajarać. Ale muszę jeszcze poczekać. Sporo... Jak na razie wszystkie inne są nudniejsze niż lekcje techniki.
Papapa :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)