sobota, 4 sierpnia 2012

Tag : Moje sekrety czyli chuj wie o co chodzi :)

Hej ;)
Miśka mnie otagowała czy co tam zrobiła więc bez tych idiotycznych innych tych po prostu napiszę te sekrety i tyle. Nie chce mi się bawić. Przepraszam ;p

1. Mam dziwny kompleks braku zaufania w uczuciach co do innych oraz kompleks niższości w rozmowie z ludźmi starszymi. Nie każdy może zakumać o co mi chodzi. Po prostu np. ktoś napisze mi "tęksnie za tobą" ja mu nie uwierzę , stwierdzę , że kłamię . Nie zawse mu to powiem ,ale zawsze tak myślę.
2. Nigdy nie zaakceptowałam swojego wyglądu i charakteru .Uważam , że moje kompleksy zaczeły się przez docinki mojego brata.
3. Jeśli kogoś poznam płci męskiej i dał mi choć troche znać , że mu się podobam to naswet jesli jest brzydki mogę o tym długo myśleć. Mam sentyment ;p
4. Nie lubię piwa , wolę wódkę.  A najbardziej Malibu Rum Kokosowy czy coś w tym stajlu ;p
5. Ciągnie mnie do palenia - chce spróbowac ,ale boję się ,. że od tego będę palić nałogowo . Mam taki lęk i nie wiem czemu :(


Mogłabym wymieniać więcej ,ale jest ich 5 :D So więcej nie bedzie ;p

PS Wesele było zajebiste :D I mimo , że chceli mnie zgwałcić , przeze mnie koles miał kłopoty , najebałam się w 10 dup , gadałam głupoty to i tak nie żałuję. Było boskoooo... Szczególnie te komplementy i całowanie w rękę ;p I love it <3 adama="adama" c="c" chyba="chyba" co="co" dla="dla" gadaj="gadaj" kt="kt" najebanego="najebanego" nbsp="nbsp" pozdro="pozdro" rozum="rozum" ry="ry" straci="straci" takiego="takiego">

środa, 4 lipca 2012

Zauroczenie ?

Hej :)
Niestety. Nie jestem idealna. A szkoda. Gdybym chociaż cokolwiek miała z idealnego człowieka ,ale nie mam. Znowu przeżywam. Ech... Na co ja liczyłam. 23 albo 22 latek bez dziewczyny ? Hahahahaha. Żart. Takie ciacha nigdy nie są same. A poza tym. Gdyby nawet nikogo  nie miał to chciałby być z 14 latką ? Żart ? No chyba tak. Życie jest takie głupie. :( Ile ja bym dała żeby go tylko zobaczyć. Albo żeby był chociaż o 5 lat młodszy. Tylko o 5 :( Może by była jakaś mała szansa. Jestem pojebana.


Wakacje lecą powolutku - czyli bardzo szybko. W sobotę wylatuję. Jak nie wrócę z numerem telefonu jakiegoś przystojniaka to mnie zastrzelcie ;p Serio :D

Potem wracam i wesele - tu nie ma opcji żebym nie zatańczyła z jakimś ciachem <3 Potem Karwia - tu nie ma opcji żebym jakiegoś ciacha nie poznała ;p No a potem Londyn - i tu to ja sobie muszę znaleźć chłopaka :D hahhahahahahahhaha. Miłe plany na wakacje : )

Potem 2 klasa. Mam nadzieję że minie równie szybko jak 1. A 3 klasy sobie już nie wyobrażam. Bo liceum to jest jakaś masakra. Albo zostanę tutaj w Skc - wieś nad wsie. Albo pojadę do Warszawy tylko wszystko jest takie drogie ;/ A nie chce pracować ;/

Dobra kończę. Papapa :*

sobota, 30 czerwca 2012

Rozpoczęcie wakacji.

Hej ;)
Postaram się nie rozpisywać za bardzo na te "smutne" tematy , bo tedy mam depreche ;p

Ogólnie jest dobzie ;p Dzisiaj spacerek z Asią do 22:30 ;p hahahaha. Muszę pobić rekord z wakacji jak szłam do 4 klasy. Jak na razie słabo. Nawet wtedy dłużej siedziałam na dworze - bo był mój brat .

Asia i jej opowiadania oraz ta dziwka albo coś na ulicy i ta dziwna akcja coś ala jakiś przemyt narkotyków. Oj ;p

Dobrze też było w piątek z Anią na północnej i koło ekonoma - lols :d miałam faze po - oranżadzie (?) wtf ? :d  hahhaha , ale tak było ;p śpiewałam , coś pieprzyłam , a ludzie się na mnie gapili ;p jak szli w ogóle ;p machałam do traktora znaczy do tego faceta na nim ,a on nie odmachał :( o szade ;(

Jeszcze byłam dzisiaj z Agacią :*  Ale nam się nudziło na widoku :( strasznie nudno tam jest -,- ej ludzie gdzie jest fajnie w skc ? :d mówić :D znaczy pisać w komentarzach ;p

Niedługo wylatuję- jej jej ! Mam ogromną nadzieję , że  poznam dużo ludzi.


W ogóle mam nadzieję , że poznam dużo ludzi w te wakacje. Szczególnie przydaliby się chłopacy ;p tak od 16 do 18 lat :d najlepiej już pełnoletni ,ale to dlaczego to już inna sprawa ;) Nie będę o niej pisać :d

Jak na razie jestem w fazie "paczanie". Nic z tego poznawania nie wychodzi ,ale jak się rozkręcę z Asią lub Agacią to zobaczymy ;p

Dobra wiem , że to jest taka głupia notka , że głowa mała ,ale mniejsza z tym. Coś musiałam napisać. Dawno tu nie byłam ;p

Papa :*

piątek, 22 czerwca 2012

Już niedługo :)

Hej :)
Każdy już czeka aż te ostatnie dni szkoły miną i będą wakacje ! Mimo iż nie będzie mnie zbyt długo w moim mieście to i tak mem kupę planów do zrealizowania. Musi być fajnie.

Nadal wolna. Chodź już przestaje się powoli na tym skupiać. Mam 14 lat jeśli mając 25 lat nadal nikogo mieć nie będę to się zacznę martwić ,ale jak na razie to pozostaje i tylko czekanie na miłość. Bo nikogo do niej nie zmuszę. Nikt nie jest mną zainteresowany ? - ok. Ja też wieloma osobami nie jestem zainteresowana. Denerwują mnie tylko pary idące ulicą czy coś. Ale da się przeżyć. Jakoś żyję. No trudno. Myślałam , że w gimnazjum będzie zupełnie inaczej ,a jest bardzo podobnie.

Nie chcę o tym myśleć. Dużo osób teraz jest w związkach. Np. moja Anecia :* <3 albo jeszcze takich tam parę osób :* <3 I niech sobie będą szczęśliwi. Ja się zastanawiam czy mi na pewno jest ktoś potrzebny. ja w zasadzie nikogo nie potrzebuję - chodzi o chłopaka ;)


Życzę każdemu udanych wakacji. Niech to własnie te będą niezapomniane. I niech każde następne będą tylko lepsze. Obiecuję , że w tym roku to już ostatni raz kiedy jadę z rodzicami. Za rok tylko z moimi wariatami na obozy <3 :**** Szykować się :D

Papa :*

środa, 20 czerwca 2012

Wakacje.

Hej :)
Oceny powystawiane , wszystko już wiadomo. W zasadzie na upartego mogłabym już nie chodzić do szkoły ,ale mam szanse mieć wysoką frekwencje :) Nie chce tego schrzanić. Może w 2 lasie sobie odpuszczę :)

Ogólnie to mogę ten czas nazwać małymi wakacjami. W szkole prawie nic nie robimy , na niektórych lekcjach oglądamy filmy. Ogólnie luzik.

Nadal jestem sama. Hahahahah. Ja chyba na jakieś cuda liczę. Nawet moja córka ma chłopaka , a ja nie ;/// Cóż za beznadziejna sytuacja.

Moja córka ma lepiej. Co za ironia ;p

Dobra miałam o czymś pisać ,ale się z córką zgadałam ;p :D

Kończę. Papa :*

piątek, 15 czerwca 2012

Coś niewiarygodnego czyli weekend ;)

Hej ;)
Dzisiejsza notka zapowiada się na długą , jednak wszystko się okaże.
Ogólnie piątek przeżyłam bez większych problemów. Wkurzył mnie jak zwykle (czyli codziennie) mój wychowawca oraz pani od chemii. Nie chcę o tym wspominać.
Co do ocen to niepewną mam tylko z chemii. Jeszcze tylko ten weekend lekkiego zakuwania , a potem już wolne ;)
Hm.... Sama nie wiem o czym chciałam napisać. Chyba o wszystkim i o niczym. tak po prostu. Może jakieś przemyślenie ? Nie wiem. Ogólnie to każdy dobrze wie , że zbliżają się wakacje. Będzie (mam nadzieję) ciepło i fajnie. Grafik mam napięty. Gdzieś wyjeżdżam , wracam mam dosłownie maximum tydzień na rozpakowanie , popranie , ogarnięcie i znowu pakowanie itp. i odjazd. Przy okazji także znajdzie się też czas na wesele. Nie mogę się już doczekać.
Czeka mnie także wyjazd np. do Londynu. Piszę o tym , bo zaczęłam się stresować. Będę jechać autokarem. Kiedy tak sobie o tym pomyślałam to przypomniało mi się zimowisko. Po prostu zapytałam się jakiejś dziewczyny czy mogę z nią usiąść a ona powiedziała , że tak. To było miłe. A co jeśli teraz tak nie będzie ? Kurde. Nie wiem co zrobić wtedy. A jak nie będę miała z kim siedzieć. A jak się nie dogadam ? A jak rodzina u której będę mieszkać będzie dziwna  ? A jak dziewczyny z którymi będę mieszkać mnie znienawidzą ? A jak się z nimi nie dogadam ? A jak mi braknie kasy ? A co jeśli się zgubię ? A co jeśli zachoruję ? (chyba najgorsza opcja ever !;((((  )i wiele , wiele podobnych pytań wypełnia moje myśli , mózg. Kiedy tylko przyjdzie mi temat tego wyjazdu mam miliony pytań na które chciałabym znać odpowiedź. A nie znam i prawdopodobnie znać będę dopiero po wyjeździe - kiedy wrócę. Mam nadzieję , że nie będzie tak źle.

Ogólnie moje życie akie "miłosne" od paru lat , a tak na poważnie to od 14 lat się nie zmienia. Nadal nikogo nie mam. Ja wiem , że mam tylko 14 lat , że jestem młoda ,ale ja na serio chciałabym mieć kogoś - mówię to szczerze i otwarcie. Tylko nie byle kogo. Kogoś kogo bym pokochała i on też by pokochał nie. Ale jak na razie nawet nie liczę na coś takiego. W ogóle zastanawiam się czy powinnam liczyć. Co zrobię jeśli okażę się , że nigdy nikogo nie będę miała ? Wtedy nadzieja zawiedzie , bo cały  ten czas myślenie o tym zmarnuje.

Teraz palnijcie mnie w łeb porządnie ,ale muszę to powiedzieć : chcę się zakochać.

Tak. Chcę. Wiem , że to najgłupsze słowa jakie mogłam w życiu napisać/powiedzieć. Wiem , że niedługo mogę ich żałować ,ale już o ponad roku nawet chyba dwóch nie jestem zakochana. Tak typowo. To , że jakaś tam osoba mi się spodobała czy coś to dupa. Takich facetów co mi się podobają jest mnóstwo i nawet więcej ;p Od czasu D. nie ma nikogo takiego. Holender z Berlina to był paro dniowy wyjątek ,ale szansa na spotkanie z nim wynosi 0 do miliarda. Czyli tak czy siak 0%. Nie jestem zakochana. Nic na to nawet nie wskazuję. Ja w sumie to czekam na osobę w której mogłabym się zakochać. O której mogłabym myśleć - a takowej nie ma. Myślę o osobach nieistniejących albo tych spotkanych w szkole/na ulicy. Mam tego serdecznie dość. Może jednak zakochanie dobrze na mnie wpływa ;ppp Dobra kończę tę bezsensowną notkę ;p


Papa :*

czwartek, 14 czerwca 2012

Natłok wszystkiego , za dużo wszystkiego.

Hej :)
Zapowiadałaby się bardzo długa notka gdyby nie fakt , że muszę iść umyć głowę i nauczyć się na sprawdzian z biologi z.... całego roku. Tak brawo dla naszej pani od bio. Genialny pomysł. Moja nauka będzie polegała na przeczytaniu podsumowaniu działów i tyle. Mam głęboko w czterech literkach to co tam będzie. Za długi te rok szkolny. Mam już serdecznie dość. Już kolejny dzień mam ochotę uciec.
Po radzie szykują się jakieś wagary :D
Uhu uhu. Nareszcie. Najlepiej gdybyśmy uciekli ;p Hahahahaha ^^ Dobra genialny pomysł.Dobra łazienka się zwolniła ;p muszę ją zająć :D Lecę. papapa :*