czwartek, 20 października 2011

GEOGRAFIA !

Hejka !
Przepraszam , że tak piszę co drugi dzień ,ale niestety , nie wyrabiam ...
Dzisiaj wpadły kolejne czwórki , jedna z plusem ;p
Poza tym , jak w tytule napisałam jutro grozi mi GEOGRAFIA ! Brrr...
Nie lubię -.-

Co prawda babka coraz bardziej wydaje mi się spoko ,ale od kiedy dostałam u niej 2+ z kartkówki , na której wszystko dobrze napisałam , tylko jej się nie podobały moje zapiski , to dostała u mnie parę minusów. Na szczęście plusy wpadły od kiedy , na razie mnie nie pyta ! ;P

Jejku. Musze kończyć. Nauka na sprawdzian z całego działu z geografii , skala i mapa fizyczna świata ! To straszne ! Co prawda skale jutro poprawiam , więc nie a wyjścia - muszę się nauczyć.
Dobra to ja zmykam.


Baj ;* 

środa, 19 października 2011

KONIEC Z A6W !

Hi ;)
Tak , dobrze przeczytaliście - KONIEC Z A6W !
Skończyłam dzisiaj - 18 dzień. Szczerze ?Może tylko na początku był jakiś mały sukcesik ,ale na tym się skończyło.
Nie jadłam , słodyczy , chleba , bułek i ziemniaków no i ćwiczyłam , ZAWSZE ! A waga nic , tak samo jak brzuch. Wiem , że to nic z dnia na dzień ,ale bez przesady. Jakieś wyniki powinny być. To już bardziej się spodziewałam , że około 10 dnia zacznie mi się zmniejszać brzuch , niż , że na początku ,a potem stanie i NIC !
I to moja ostateczna decyzja. Może źle robię ? Nie wiem. I tak się wykańczam przy  tych ćwiczeniach , bo dodatkowo boli mnie kręgosłup i to mi dodaje szybkości robienia , może dlatego "niedokładnie" robię. Ale to nie moja wina. Kręgosłup mnie na wala... W końcu jest lekko skrzywiony.

No i właśnie. Przez te A6W zawaliłam ćwiczenia na kręgosłup , bo po 3 cyklach już mi się nie chciała nic więcej... I taka jest prawda.

Znalazłam w necie jakieś ćwiczenia na brzuch (SZYBKIE!) ,ale nie dlatego , bo trwają tylko 3 minuty ,ale też dlatego , że nie trzeba się zatrzymywać na ileś sekund przy każdym ćwiczeniu tylko dynamicznie - takie własnie lubię ! ;) No, tylko w jednym jest stop , ale to przez cały czas , a nie pół na pół.
Poza tym , nie jest  to z jakimś musem. Jak mi się znudzi to skończę i zacznę inne , a przy tych mi jakoś tak było "niezręcznie(?)" . Jakoś tak te ćwiczenia mi się wydają nudne , jak wykonuje je już od dawna. To zbytnia monotonia. Tak samo jak życia.

Dlaczego ?
Pewnie się zastanawiacie. Nie tylko dlatego , że ćwiczenia są nie dynamiczne , monotonne i prawdopodobnie źle je robię. Już pisałam o bólach kręgosłupa. No i właśnie. Dlatego postanowiłam przestać. Przed chwileczka zaczęłam robić A6W , kiedy robiłam , chyba przedostatnie ćwiczenia z cyklu , to tak zabolała mnie kręgosłup , że musiałam wstać. Już więcej tego nie robię. To jest głupie i tyle. Może komuś pomaga ,ale mi nie.


Co do ćwiczeń , to dzisiaj nie robię już żadnych ,a od jutra te 3-minutowe ;) !

wtorek, 18 października 2011

Hi ;)
Notka niby na szybko ,ale pewnie się zejdzie ;)
Dobra. Wczoraj byłam w teatrze "Buffo". Jak przyjechałam i go zobaczyłam to sobie przypomniałam , że już tam byłam na "Metro" , tylko , że z "Obsesją" - ( grupa taneczna , do której chodzę). To było jakieś dwa lata temu , a dwa plakaty "Metro" i ";Romeo i Julia" - na którym własnie wczoraj byłam - nadal wisiały w tym samym miejscu ;)
Spektakl był zajebisty ! Nic dodać , nic ująć. "Metro" też mi się podobało ,ale miałam jakieś 10 razy gorsze miejsca wtedy niż teraz. Tym razem na parterze tuż przy samej scenie. Jejku ! Wspaniale. Latali nam nad głowami i mogliśmy dostrzec nawet "niezbyt ukryte" majtki jednego z aktorów ;)
Hm... Na pewno myślicie , że "Romeo i Julia" to spektakl na podstawie książki . Otóż absolutnie nie ! To był tzw. nowoczesne odegranie "Romea i Juli". Zaczęło się dyskoteką :) A skończyło na tym , że Romeo przyszedł na "grób" Julii , która tak naprawdę żyła ,ale wzięła jakiś narkotyk od dilera , który był kiedyś księdzem i dał ej i Romeowi ślub . Co do narkotyku to podobno działa 24h , więc Romeo miał z nią potem wyjechać,ale dowiedział się o śmierci , a nic o narkotykach. Więc wypił przy niej jaką truciznę i umarł , a ona akurat się obudziła... Trochę głupie ,ale dobra -.-  Ona była wściekła , że jej tej trucizny nie zostawił ,ale znalazła w jego kieszeni nóż i ... TRACH po żyłach i BAM na Romea i KONIEC ! To co była w środku Wam nie napisze , bo to samemu trzeba obejrzeć. Poza tym nie mam czasu.Może jak będzie mi się chciało ,ale pewnie nie ;p Tyle Wam starczy i powinno Was zachęcić na zbieranie z kieszonkowego i pojechanie do teatru :)

Teatr "Buffo" w Warszawie :) 

Plakat "Romeo i Julia" ;p Już sam plakat daje nam do myślenia , że sztuka nie jest "tradycyjna" tylko jakaś inna - nienormalna ;p 


Co do drugiej części notki to napisze tyle (będzie to w formie tak jakby rozmyśleń , tylko takich krótkich , nad pewną sprawą) :

"Bywa tak , że rodzą się osoby , które po prostu mają w życiu łatwo , fajnie chociażby w oczach innych. Niestety bywa także i tak , że rodzą się osoby , które przez całe swoje życie mogą zazdrościć osobą wspomnianym już wcześniej. Osoby te mają przez cały czas nadzieje kiedy oczekują na coś , na kogoś. Jednak czekają nadaremnie , bo i tak przyjdzie im się  dowiedzieć , że te zajebiste osoby wygrały z nimi w pojedynku zwanym "życie" " 


Niestety , bywa -.- 

Baj ;* 


niedziela, 16 października 2011

"Znów mam 17 lat" - parę faktów z mojego życia.

Hej ;)
Jak wczoraj pisałam , na TVN-ie leciał fajny film czyli "Znów mam 17 lat". Nie oglądałam go nigdy ,ale bardzo wierzę w komedię , poza tym sam zwiastun wydawał się super :)
Szczerze ? Żeby nie było , nie kocham Zac-a Efron-a ... Nie mówię też ,że go nienawidzę. Po prostu jest dla mnie aktorem i nawet dość dobrym :)
Co do filmu  , dla tych , którzy nie są przekonani :
Film jest ciekawy , ponieważ główny bohater nie wraca do przeszłości tylko zostaje w teraźniejszości z wyjątkiem , że ma tym razem 17 lat ! Wraca do szkoły , do której chodził i "zaprzyjaźnia" się ze swoimi dziećmi ! Poznaje ich tajemnice i pomaga im. Przy okazji zbliża się ponownie do żony , która go rzuciła i postanowiła o rozwód.
Kolejnym plusem filmu , jeśli ktoś lubi jest miejsce :) Ja bardzo lubię amerykańskie szkoły , dlatego , bo są o wiele ciekawsze niż nasze. Jaki uczeń nie chciałby mieć w szkole szafki , żeby móc mieć książki w szkole , a nie dźwigać je do domu ? Co prawda to prawda , jeśli musimy się uczyć w domu to także MUSIMY wziąć książki do domu ,ale tą najważniejsza , nikt nie mówi o całej stercie. Poza tym CZIRLIDERKI ! Jejku , to jest zajebiste. Nie mówię , że chciałabym być jedną z nich , bo się mnie nadaje ,ale samo to , że jest ktoś taki w szkole jest super. No i te wielkie stołówki , czy co to jest :) Boskie, chciałabym być w takiej szkole. Niestety, jestem teraz w gimnazjum w Polsce i nie zapowiada się żebym miała możliwość wyjechać do Ameryki żeby tam uczyć się w liceum ,ale nie mówię , bo byłoby to super !

Te stołówki :) <3




;)


W tytule napisałam ""Znów mam 17 lat"-parę faktów z mojego życia."

No własnie. Chodzi mi o te fakty. 
W zasadzie to napisze krótko. Oglądanie takich filmów wzbudza we mnie niedosyt życiowy. Nie chcę teraz gadać jak jakiś psycholog ,ale po prostu kiedy skończę oglądać taki film , chce mi się płakać , bo sama nie jestem jakaś bohaterką tego filmu. Nie mówię ,m że chcę być aktorką ,ale chciałabym właśnie choć kawałek takiego życia mieć w pamięci , bo w Polsce nie jest zbyt fajnie , biorąc pod uwagę szkoły i te takie różne ;p 


Pa ;* 

sobota, 15 października 2011

SUSHI !

Hej ;)
Dzisiaj nie robiłam nic specjalnego. Byłam u babci i dziadka. Mój brat , bratowa i bratanek też tam byli ;p Nie wspominając już o moich rodzicach i siostrze ;)
O 18 moi rodzice mieli iść na jakąś imprezkę , a ja miałam zostać z Klaudią ,ale jakoś wyszło , że nie idą.
Więc , chcąc czy nie chcąc wyszło na to , że to nasza trójka , bo Klaudia jeszcze chyba za mała jest , zje SUSHI , które rodzice zamówili na imprezkę. Od razu powiem , że było bardzo dobre ,ale nie wszystko , bo niektóre było po po prostu ohydne. Tych najgorszych nawet nie spróbowałam , poza tym to i tak ponoć była dekoracja taka jakby ,ale dobra ;p 


Niestety nie wiem czemu ,ale nie da się dodać tu moich zdjęć , więc zdjęcia sushi będą z neta. Może kiedy indziej wstawię. 
Mimo ,  że nie przepadam za ryżem to w sushi był bardzo dobry :) 

O 21:40 na TVN jest świetny film , polecam :) 

Baj ;* 

piątek, 14 października 2011

Po prostu wolny piątek.



Hejka ;)
Dobra , od razu powiem , że dałam się namówić i poszłam na tę pizzę. Nie jadłam , bo nie chciałam ,ale jak już wyszliśmy to sama Miśka stwierdziła , że to stracony czas.

Poza tym jak wracałyśmy to postanowiłam , że może wpadniemy do mnie i tak się stało. Było ok ;p dziewczyny zjadły mi trochę moich ulubionych ciasteczek LU GO ! ;P A o tym jak bardzo je kocham już niedługo na moim blogu ;p 


Poza tym zdechła mi rybka ;/ ;( 

Baj ;* 


czwartek, 13 października 2011

Głupia sprawa.

Jutro jakąś częścią klasy naszej pierwszej i drugiej pierwszej spotykamy się na pizzy. Znaczy oni się potykają , bop ja nie chce ! I własnie w tym problem...  Nie lubię pewnych osób , a nawet większości , więc nie chce iść ,ale Miska bardzo chce. Nie wiem co robić jest beznadziejnie. Nie potrafię się w ten sposób poświęcić , niestety za dużo jak na to dla mnie. Nie potrafię i jest mi strasznie głupio , bo to moja przyjaciółka.


Pa ;*